Etyka i prawo AI

OpenAI oznaczy teksty ChatGPT znakiem wodnym w UE

OpenAI wdroży w UE niewidoczny znak wodny w tekstach z ChatGPT i Codex. Detekcja przetrwa kopiowanie, ale słabnie po edycji i nie potwierdza autorstwa.

Redakcja Zespół redakcyjny 5 min czytania
Tekst na ekranie komputera z graficznym symbolem niewidocznego znaku wodnego
Zdjęcie: Andrew Neel / Pexels (pexels.com/photo/computer-monitor-with-openai-website-loading-screen-15863000)

Czego się dowiesz

  • Kiedy znak wodny ma pojawić się w ChatGPT, Codex i API OpenAI
  • Jak textGrain zapisuje niewidoczny wzorzec w doborze słów
  • Jak edycja, tłumaczenie i długość tekstu wpływają na detekcję
  • Dlaczego brak oznaczenia nie potwierdza ludzkiego autorstwa
  • Czym podejście OpenAI różni się od wdrożenia Anthropic

OpenAI zapowiedziało wprowadzenie w Unii Europejskiej niewidocznego znaku wodnego do tekstów tworzonych przez ChatGPT i Codex. Mechanizm ma umożliwić innym systemom rozpoznawanie treści wygenerowanej przez AI i służyć realizacji wymogów przejrzystości z EU AI Act. Dla firm korzystających z tych narzędzi oznacza to nowe oznaczenie wyników bez widocznego symbolu w samym dokumencie.

Kiedy i dla kogo OpenAI włączy oznaczenia

OpenAI ogłosiło zmianę 5 października 2026 roku. Firma powiązała ją z unijnymi zasadami przejrzystości, które zaczęły obowiązywać 2 sierpnia. Zgodnie z opisem w materiale przepisy wymagają od firm AI oznaczania wygenerowanych treści w sposób możliwy do rozpoznania przez inne systemy.

  • Uprawnieni użytkownicy ChatGPT i Codex w Unii Europejskiej mają otrzymać znakowanie w ciągu kolejnych tygodni. Zmiana obejmie wszystkie plany.
  • Twórcy korzystający z API OpenAI na całym świecie mogą włączyć funkcję dla wybranych modeli od 5 października 2026 roku. W API pozostaje ona domyślnie wyłączona.
  • OpenAI nie zamierza przy uruchomieniu ustawiać znakowania tekstu jako globalnej opcji domyślnej.

Firma nie podała dokładnego dnia zakończenia wdrożenia ani kryteriów, które określają uprawnionych użytkowników ChatGPT i Codex. Nie wskazała też w ogłoszeniu pełnej listy modeli API obsługujących funkcję. Organizacje używające jednocześnie aplikacji ChatGPT i integracji przez API muszą więc rozróżnić dwa sposoby udostępniania oznaczeń.

Jak działa niewidoczny znak wodny textGrain

Znak wodny nie jest symbolem dodawanym na początku lub końcu odpowiedzi. OpenAI subtelnie kształtuje wybór słów przez model, aby w tekście powstał wzorzec niewidoczny dla czytelnika, lecz możliwy do wykrycia przez odpowiedni detektor. Oznaczenie znajduje się zatem w doborze słów, a nie w widocznej etykiecie.

Metoda nosi nazwę textGrain. OpenAI opublikowało wraz z zapowiedzią raport techniczny przygotowany także z badaczami z University of Pennsylvania i Yale. Opisany przykład wykorzystuje tajny klucz do porządkowania przewidywań kolejnego słowa, spośród których model wybiera dalszy ciąg zdania.

Pojedyncza zmiana nie wystarcza do rozpoznania pochodzenia tekstu. Dopiero setki takich niewielkich przesunięć tworzą wzorzec, który detektor może znaleźć na podstawie tekstu i właściwego klucza. Ponieważ wzorzec znajduje się w słowach, pozostaje z treścią podczas zwykłego kopiowania i wklejania.

OpenAI deklaruje, że znak wodny nie identyfikuje użytkownika. Firma poinformowała również, że w testach nie zaobserwowała istotnej zmiany wydajności modeli po włączeniu mechanizmu. Materiał nie zawiera jednak szczegółowych wyników, które pozwalałyby porównać jakość odpowiedzi w różnych zadaniach.

Edycja tekstu wyraźnie obniża skuteczność wykrywania

Najważniejszym ograniczeniem textGrain jest podatność na przeredagowanie treści. W jednym z testów OpenAI zastąpienie 10 proc. słów synonimami obniżyło skuteczność wykrywania z około 92 proc. do 66 proc. Oznacza to, że wzorzec może osłabnąć nawet wtedy, gdy sens fragmentu pozostanie zbliżony.

Problemy nie ograniczają się do tekstów poddanych ręcznej edycji. Według OpenAI trudniejsze do wykrycia są również krótkie fragmenty, odpowiedzi matematyczne i teksty przetłumaczone na inny język. W każdym z tych przypadków detektor ma mniej stabilnego materiału, na którym mógłby rozpoznać wzorzec utworzony podczas generowania.

Z powodu tych ograniczeń OpenAI nie udostępnia na początku detektora wszystkim użytkownikom. Dostęp mają otrzymać wyłącznie zatwierdzeni badacze i organizacje eksperckie. Mają one pomóc firmie ocenić niezawodność metody i sposoby jej odpowiedzialnego wykorzystania. Nie podano terminu ewentualnego szerszego udostępnienia narzędzia.

Czego wynik detektora nie pozwala ustalić

Brak znaku wodnego nie dowodzi, że tekst napisał człowiek. OpenAI wskazuje kilka możliwych wyjaśnień: fragment może być za krótki, silnie zmodyfikowany albo wygenerowany przez system innej firmy. Negatywnego wyniku nie należy zatem traktować jako potwierdzenia ludzkiego autorstwa.

Także wykrycie wzorca ma ograniczone znaczenie. Może wskazywać, że system OpenAI wygenerował lub przetworzył część fragmentu. Nie określa jednak, ile ludzkiej oceny, redakcji lub kreatywności znalazło się w gotowym materiale. Detektor nie rozstrzyga więc samodzielnie, kto odpowiada za ostateczny kształt treści.

Mechanizm nie przypisuje też tekstu do konkretnego użytkownika, konta ani pracownika. Dla polskich firm oznacza to, że wynik detekcji może być dodatkową informacją o pochodzeniu materiału, lecz nie stanowi samodzielnego dowodu w audycie procesu. Trzeba go interpretować razem z historią pracy i zakresem wprowadzonych zmian.

OpenAI wybiera inne podejście niż Anthropic

Zapowiedź OpenAI pojawiła się dwa miesiące po decyzji Anthropic o znakowaniu tekstów generowanych przez Claude. Anthropic zdecydowało się zastosować rozwiązanie na całym świecie, podczas gdy OpenAI ogranicza automatyczne wdrożenie przy uruchomieniu do Unii Europejskiej. W API OpenAI znakowanie będzie dostępne globalnie, ale wymaga ręcznego włączenia.

Decyzja Anthropic spotkała się z krytyką części użytkowników Claude. Argumentowali oni, że to człowiek dostarcza instrukcje, kontekst i decyzje, a model pozostaje narzędziem. Spór pokazuje problem, który opisuje również OpenAI: samo wykrycie udziału systemu AI nie wyjaśnia, jak duży był wkład człowieka.

OpenAI opracowało znak wodny dla tekstu już wcześniej, lecz nie zdecydowało się go wówczas udostępnić. Według informacji opublikowanych przez The Wall Street Journal w 2024 roku jednym z powodów była obawa, że użytkownicy przejdą do konkurentów, którzy nie znakują wyników.

Anthropic, Google, Meta, Microsoft i OpenAI należą do firm, które zobowiązały się stosować unijny kodeks postępowania dotyczący treści generowanych przez AI. Poszczególni dostawcy nadal mogą jednak różnić się zasięgiem wdrożenia, ustawieniami domyślnymi oraz dostępem do narzędzi wykrywających oznaczenia.

Czy ten artykuł był pomocny?

Jeden głos na artykuł. Możesz go zmienić albo wycofać ponownym kliknięciem - Twój wybór zapamiętujemy w tej przeglądarce.

Redakcja

Zespół redakcyjny portalu. Piszemy i redagujemy teksty, weryfikujemy zgłoszenia od autorów i pilnujemy, żeby definicje w słowniku były aktualne.

Wszystkie artykuły autora →

Etyka i prawo AI

Upadłe startupy sprzedają archiwa do trenowania AI

Laboratoria AI i dostawcy środowisk treningowych kupują kod, e-maile oraz czaty po zamykanych startupach. Dane z realnej pracy mają wartość, ale zasady ich wykorzystania pozostają niejasne.