Shyam Sankar, CTO Palantir, stwierdził w programie CBS "Face the Nation", że część badaczy sztucznej inteligencji zaczęła palić papierosy, ponieważ wierzy, że AI pomoże w przyszłości wyleczyć raka. Materiał TechSpot relacjonuje tę wypowiedź, ale nie przedstawia danych, nazwisk badaczy ani niezależnych źródeł, które potwierdzałyby istnienie szerszego zjawiska.
Co Shyam Sankar powiedział o badaczach AI
Sankar opisał palenie jako sygnał kierowany przez badaczy do innych osób ze środowiska technologicznego. Według jego relacji podjęcie ryzyka zdrowotnego ma pokazywać, że dana osoba całkowicie ufa przyszłym możliwościom sztucznej inteligencji, w tym jej potencjalnemu udziałowi w opracowaniu skutecznych terapii przeciwnowotworowych.
CTO Palantir przedstawił to zachowanie jako skrajną formę wiary w AI oraz AGI, czyli hipotetyczną sztuczną inteligencję ogólną. Nawiązał przy tym do przypisywanej Blaise'owi Pascalowi myśli o pustce w człowieku, którą trzeba czymś wypełnić. Zdaniem Sankara część pracowników branży technologicznej umieściła w tym miejscu wyobrażenie wszechmocnej sztucznej inteligencji.
Sankar ocenił opisywane zachowanie jako rodzaj zbiorowego złudzenia. Jego wypowiedź nie dotyczyła konkretnego projektu medycznego, terapii ani wyników badań. Stanowiła komentarz do kultury panującej w części środowiska AI i do sposobu, w jaki niektórzy badacze mają demonstrować przekonanie o przyszłych możliwościach technologii.
Źródło nie potwierdza skali opisywanego zjawiska
TechSpot nie podaje, na jakiej podstawie Sankar mówi o wielu badaczach. W materiale nie ma ankiety, danych dotyczących sprzedaży papierosów, wypowiedzi osób, które miały rozpocząć palenie, ani informacji o konkretnych ośrodkach badawczych. Nie wiadomo też, czy CTO Palantir opierał się na własnych obserwacjach, prywatnych rozmowach, czy relacjach innych osób.
Artykuł wspomina, że inne publikacje opisywały powrót palenia w wybranych kręgach technologicznych. Nie wymienia jednak tytułów tych tekstów ani nie przedstawia materiału, który pozwalałby połączyć ten trend bezpośrednio z wiarą w opracowanie terapii przeciwnowotworowych przy użyciu AI.
- Potwierdzona jest wypowiedź: Sankar przedstawił tę tezę w programie CBS.
- Niepotwierdzona pozostaje skala: źródło nie podaje liczby osób ani zespołów.
- Nieznane są motywacje palaczy: materiał przytacza interpretację Sankara, a nie ich bezpośrednie relacje.
- Brakuje związku z konkretnymi badaniami: wypowiedź nie wskazuje terapii, projektu ani wyników klinicznych.
Materiał TechSpot rozważa również inne możliwe wyjaśnienie powrotu palenia w branży technologicznej. Jednym z nich ma być niepewność dotycząca przyszłości, częściowo związana z obawami przed niekontrolowaną AI. Autor nie przedstawia jednak dowodów także na tę hipotezę, dlatego pozostaje ona spekulacją.
AI nie usuwa czasu potrzebnego na badania kliniczne
Źródło podkreśla, że zapowiedzi wyleczenia raka za pomocą AI dotychczas się nie spełniły. Nawet gdyby sztuczna inteligencja pomogła naukowcom opracować skuteczne metody leczenia wybranych nowotworów, takie terapie nadal wymagałyby sprawdzenia w badaniach klinicznych. Sam udział algorytmów w odkryciu potencjalnego leku nie oznacza więc jego natychmiastowej dostępności.
TechSpot przypomina również, że palenie może prowadzić do kilku różnych typów nowotworów. Potencjalna terapia dotycząca jednego rodzaju choroby nie rozwiązywałaby automatycznie problemu pozostałych skutków zdrowotnych. Artykuł wskazuje ponadto na choroby niezwiązane z nowotworami, które mogą być śmiertelne.
Wiara w przyszły postęp medycyny nie zmienia zatem ryzyka podejmowanego obecnie. W relacji brakuje jakiejkolwiek informacji o terapii, która uzasadniałaby przekonanie przypisywane badaczom przez Sankara. Nie podano również terminu, w którym AI miałaby doprowadzić do opracowania skutecznego leczenia raka.
Lek związany z AI miał wpłynąć na markery starzenia
TechSpot przywołuje osobną informację o leku wygenerowanym przy użyciu AI, który miał wykazać oznaki spowalniania procesu starzenia. Doniesienie pojawiło się miesiąc przed publikacją opisywanego materiału. Źródło nie podaje jednak nazwy leku, organizacji prowadzącej prace, rodzaju badania ani etapu jego rozwoju.
Autor zaznacza, że zmiany markerów starzenia nie dowodzą, iż ludzie będą wkrótce żyli 150 lat lub dłużej. To rozróżnienie pokazuje problem obecny także w wypowiedzi o leczeniu raka. Obiecujący sygnał z badań nie jest równoznaczny z gotową terapią, a wykorzystanie AI podczas prac nie przesądza o końcowym wyniku.
Wątek starzenia nie potwierdza też tezy Sankara o badaczach rozpoczynających palenie. TechSpot wykorzystuje go jako przykład obszaru, w którym rozwiązanie związane z AI miało przynieść wstępny rezultat, ale jednocześnie wymaga ostrożnej interpretacji. Materiał nie łączy opisywanego leku z nowotworami ani skutkami palenia.
Jak oddzielić deklaracje o AI od wyników badań
Wypowiedź Sankara pokazuje, jak daleko mogą wykraczać oczekiwania wobec sztucznej inteligencji. W tym przypadku deklarowana wiara dotyczy nie istniejącego produktu, lecz przyszłej możliwości rozwiązania jednego z najtrudniejszych problemów medycyny. TechSpot nie przedstawia jednak faktów, które pozwalałyby uznać takie oczekiwanie za podstawę do podejmowania decyzji zdrowotnych.
Przy podobnych doniesieniach trzeba oddzielać trzy poziomy informacji: czy AI pomogła wskazać potencjalny lek, czy preparat przeszedł testy kliniczne oraz czy stał się dostępny dla pacjentów. Materiał źródłowy nie opisuje żadnej terapii przeciwnowotworowej, która osiągnęłaby te etapy. Relacjonuje przede wszystkim opinię menedżera na temat zachowania części środowiska technologicznego.
Dla firm w Polsce oznacza to, że wypowiedzi liderów branży o przyszłych możliwościach AI nie powinny zastępować wyników badań ani dokumentacji wdrożeniowej. Przy ocenie technologii medycznych i projektów AI należy osobno weryfikować deklarowany udział algorytmów, etap prac oraz dowody potwierdzające rezultat.
