Badania i newsy

Firmy rozwijające modele świata ukrywają plany produktów

AMI Labs i World Labs pozyskują finansowanie i rozwijają modele świata, ale nie ujawniają konkretnych planów komercjalizacji ani terminów premier.

Redakcja Zespół redakcyjny 6 min czytania
Robot mobilny analizujący przestrzeń w hali przemysłowej
Zdjęcie: Amel Uzunovic / Pexels (pexels.com/photo/brain-model-on-plate-15410078)

Czego się dowiesz

  • Czym są modele świata i jakie zastosowania wskazuje TechCrunch
  • Dlaczego AMI Labs nie ujawnia produktu ani harmonogramu
  • Co pokazują demonstracje platformy Marble od World Labs
  • Jak poufność wpływa na dostawcę danych Physicl
  • Dlaczego firmy mogą opóźniać ujawnienie drogi do komercjalizacji

TechCrunch opisał branżę modeli świata, w której duże finansowanie i szerokie możliwości techniczne nie przekładają się jeszcze na publiczne plany produktów. AMI Labs oraz World Labs rozwijają systemy związane z inteligencją przestrzenną, ale nie wskazują, które zastosowania zamierzają komercjalizować. Ma to znaczenie dla firm obserwujących robotykę, autonomiczną jazdę i generowanie interaktywnych środowisk, ponieważ prezentowane demonstracje nie pokazują jeszcze, kiedy technologia stanie się dostępna do wdrożenia.

Modele świata mają automatyzować inteligencję przestrzenną

Modele świata koncentrują się na automatyzacji inteligencji przestrzennej. W najprostszej wersji tworzą nawigowalną reprezentację otoczenia, podobną do modeli wykorzystywanych przez systemy autonomicznej jazdy. Taki system ma pomagać maszynie rozpoznawać przestrzeń i działać w niej zgodnie z określonym zadaniem.

Ta sama koncepcja może znaleźć zastosowanie w różnych branżach. Materiał TechCrunch wskazuje kilka możliwych kierunków:

  • prowadzenie pojazdów przez ruch drogowy, jak w systemach rozwijanych przez Waymo,
  • sterowanie robotem humanoidalnym przenoszącym pudełka,
  • przekształcanie kilku minut nagrania w środowisko, które użytkownik może swobodnie eksplorować,
  • tworzenie materiałów wizualnych, przestrzeni do gier oraz efektów CGI.

Tak szeroki zakres zastosowań utrudnia jednak wskazanie jednego rynku, na którym modele świata pojawią się najpierw. Demonstracja przestrzeni generowanej z wideo nie przesądza, czy firma zamierza sprzedawać narzędzie producentom gier, studiom filmowym, zespołom robotycznym czy producentom systemów autonomicznych.

TechCrunch przedstawia tę wszechstronność jako jedną z przyczyn obecnej niejasności. Firmy mogą badać wiele scenariuszy równolegle, a następnie wybrać te, które okażą się najbardziej obiecujące technicznie i biznesowo. Źródło nie wskazuje jednak, jakie kryteria stosują AMI Labs i World Labs ani które projekty osiągnęły etap wykraczający poza demonstracje.

AMI Labs nie podaje produktu ani terminu premiery

Jednym z głównych podmiotów w tej dziedzinie jest AMI Labs związane z Yannem LeCunem. Firma działa krócej niż rok, dlatego według autora pozostaje na etapie, na którym ograniczona komunikacja o produktach nie jest zaskoczeniem. Jednocześnie AMI Labs zgromadziło zainteresowanie i finansowanie, choć artykuł nie podaje kwot ani nazw inwestorów.

Michael Rabbat, współzałożyciel AMI Labs i VP of World Models, uczestniczył w panelu prowadzonym przez autora podczas konferencji All In. Zapytany o dokładny zakres prac nie ujawnił szczegółów. W późniejszej korespondencji wyjaśnił, że firma nadal prowadzi badania i buduje technologię, dlatego nie informuje publicznie o planach produktowych ani harmonogramie.

Brak deklaracji nie oznacza, że AMI Labs ogranicza się do jednego obszaru. Firma podejmowała już działania związane z produkcją, biomedycyną oraz robotyką. Poprzez partnerstwo z Nabia weszła także w obszar oprogramowania AI dla lekarzy. Materiał nie wyjaśnia, czy którykolwiek z tych kierunków stał się priorytetem, ani czy prace mają doprowadzić do samodzielnego produktu.

Nie wiadomo również, czy AMI Labs planuje rozwijać wszystkie wymienione zastosowania. Autor zakłada, że firma prawdopodobnie nie będzie prowadzić każdego z tych kierunków na równą skalę, ale nie uzyskał potwierdzenia, które z nich wysuwają się na pierwszy plan.

Marble pokazuje możliwości World Labs, ale nie model biznesowy

Drugim ważnym graczem jest World Labs związane z Fei-Fei Li. TechCrunch ocenia Marble jako najbardziej rozwinięty publicznie prezentowany produkt w obszarze modeli świata. Jego demonstracje pokazują między innymi tworzenie mediów, budowanie eksplorowalnych środowisk do gier oraz przygotowywanie efektów CGI.

W materiałach dotyczących Marble pojawiają się również zastosowania robotyczne. Cała platforma sprawia jednak wrażenie narzędzia, które ma przede wszystkim pokazać możliwości technologii. Źródło nie podaje ceny, warunków dostępu, harmonogramu udostępnienia ani informacji o komercyjnych wdrożeniach u klientów.

Marble pomaga więc zrozumieć, jakie rezultaty mogą dawać modele świata, ale nie odpowiada na pytanie o docelowy rynek World Labs. Demonstracje dotyczą kilku odległych od siebie obszarów, od produkcji treści po sterowanie maszynami. Nie wiadomo, czy firma przygotowuje wspólną platformę dla wielu zastosowań, czy zamierza skupić się na wybranym produkcie.

Podobieństwo między sytuacją World Labs i AMI Labs dotyczy przede wszystkim komunikacji. Obie firmy pokazują lub opisują możliwości techniczne, lecz nie ujawniają wystarczających informacji, aby ocenić ich drogę do sprzedaży. TechCrunch nie przedstawia również wyników testów, parametrów modeli ani porównań, które pozwalałyby zestawić dojrzałość obu technologii.

Physicl dostarcza dane bez wiedzy o docelowych produktach

Poufność obejmuje także relacje z dostawcami. Podczas konferencji All In autor rozmawiał z Alexem de Viganem, CEO Physicl, firmy dostarczającej dane dla podmiotów rozwijających modele świata. De Vigan wie, że przekazywane dane okazały się przydatne, ale nie zna dokładnego przeznaczenia budowanych z ich pomocą systemów.

CEO Physicl wskazał, że dokładniejsza wiedza o projektach klientów pozwoliłaby jego firmie przygotowywać bardziej użyteczne dane. Pokazuje to praktyczny skutek ograniczania informacji. Dostawca może wspierać rozwój modelu, nie wiedząc, czy finalny system ma obsługiwać robota, generować środowiska, czy wykonywać zadania w jeszcze innym obszarze.

Materiał nie opisuje rodzaju danych dostarczanych przez Physicl, ich wolumenu ani sposobu wykorzystania. Nie podaje też, z którymi konkretnie firmami współpracuje dostawca. Przykład pokazuje natomiast, że tajemnica otaczająca produkty nie ogranicza się do komunikacji publicznej i może obejmować część łańcucha dostaw.

Poufność ma opóźnić wejście silnych konkurentów

Według autora firmy nie muszą szybko wybierać jednego zastosowania, dopóki mogą stosunkowo łatwo pozyskiwać kapitał. Finansowanie pozwala im prowadzić badania w kilku obszarach i rozwijać technologię bez natychmiastowego przedstawiania modelu biznesowego. Ten sam mechanizm może jednak później zwiększyć presję konkurencyjną.

Gdyby AMI Labs ujawniło konkretny kierunek, na przykład humanoidalne rozwiązanie OpenClaw albo system renderingu nowej generacji dla Hollywood, inne laboratoria mogłyby zainteresować się tym samym rynkiem. Autor wymienia wśród potencjalnych rywali pozostałe firmy rozwijające modele świata, podmioty określane jako neolabs, a także OpenAI i Anthropic.

Kapitał umożliwia więc pracę poza uwagą rynku, ale jednocześnie finansuje potencjalnych konkurentów. Gdy jedna firma pokaże wyraźną drogę do komercjalizacji, inni mogą spróbować ją powtórzyć. Z tej perspektywy utrzymywanie planów w tajemnicy ma opóźnić moment, w którym rywale skierują zasoby na ten sam problem.

TechCrunch porównuje tę sytuację do metafory ciemnego lasu znanej czytelnikom Cixina Liu. Uczestnicy rynku nie wiedzą dokładnie, nad czym pracują inni, dlatego unikają ujawniania własnej pozycji. Autor nie kwestionuje możliwości zbudowania dochodowych produktów opartych na modelach świata, lecz wskazuje, że żadna z opisanych firm nie przedstawiła jeszcze jednoznacznego planu wejścia na rynek.

Dla firm w Polsce oznacza to, że publiczne demonstracje modeli świata nie wystarczają obecnie do oceny gotowości technologii do wdrożenia. Przed zaplanowaniem pilotażu trzeba uzyskać informacje o zakresie produktu, dostępie, kosztach i terminach, których w opisanym materiale brakuje.

Czy ten artykuł był pomocny?

Jeden głos na artykuł. Możesz go zmienić albo wycofać ponownym kliknięciem - Twój wybór zapamiętujemy w tej przeglądarce.

Redakcja

Zespół redakcyjny portalu. Piszemy i redagujemy teksty, weryfikujemy zgłoszenia od autorów i pilnujemy, żeby definicje w słowniku były aktualne.

Wszystkie artykuły autora →